piątek, 18 maja 2012

OWOCE / ARTYKUŁY

DATA PUBLIKACJI: 18.01.2012

Ciąć czy nie ciąć na „klik”


Ciąć czy nie ciąć na „klik” Fot. 1

 

Andrzej Soska, Soska Konsulting - Niezależne doradztwo sadownicze

 

Metoda cięcia na „klik" pojawiła się w Polsce przed kilkoma laty i od tego czasu wzbudza wśród sadowników spore zainteresowanie. Ale, tak jak to bywa z czymś nowym, na początku pojawiają się też różne niejasności czy kontrowersje.

Nie jest tajemnicą, że moda na ten sposób cięcia przywędrowała do nas z Holandii. Może nasuwać się pyta­nie, czy to, co sprawdza się w holender­skim sadzie, będzie też dobre dla na­szego sadownika? Dlatego zanim wy­bierzemy się do sadu, aby kolejny raz ciąć jabłonie i grusze, zatrzymajmy się na chwilę przy tym temacie.

Zacznijmy od nazewnictwa. Polska nazwa tej metody powstała w sadzie podczas jednego z pokazów cięcia z udziałem holenderskiego doradcy. Nie jest zapewne najbardziej poprawna języ­kowo, ale z drugiej strony jest krótka i chwytliwa, i bardzo szybko się rozpo­wszechniła.

Wbrew temu, co wydaje się wielu sa­downikom, „klik" nie jest wcale wyrazem dźwiękonaśladowczym imitującym dźwięk sekatora podczas przycinania pędów. Po holendersku ta metoda cięcia nazy­wana jest „klik-snoei". Holenderskie sło­wo „klik" oznacza czop pozostawiony na cienkim pędzie. W tym przypadku rozu­miany jako jednoroczny fragment pędu, jaki zostaje po skróceniu gałęzi (naj­częściej zawierający 2-3 pąki). W do­słownym tłumaczeniu moglibyśmy po­wiedzieć „cięcie na czop", ale termin ten jest zarezerwowany do opisu innej me­tody cięcia, więc w celu uniknięcia po­myłek powstało cięcie na „klik". Podob­nie i w innych językach holenderskie sło­wo „klik" najczęściej pozostaje w orygi­nalnej formie, np. po angielsku ten spo­sób cięcia nazywa się terminem „klik pruning". Niemniej wydaje mi się, że le­piej byłoby używać nazwy „skracanie na klik", ponieważ oddaje ona lepiej istotę tego zabiegu.

Przejdźmy teraz do konkretów, bo myślę, że dla sadownika-praktyka nie jest aż tak ważne, jak nowa metoda się nazywa, ale to, co się pod tą nazwą kry­je. A przede wszystkim, jakie przyniesie mu korzyści w sadzie. Otóż cięcie na „klik" opisuje specyficzną metodę skra­cania przewodnika oraz konarów dolne­go piętra, która polega na przycinaniu wymienionych wcześniej części drzewa w jednorocznym pędzie, przez co rozu­miemy jednoroczne przedłużenie osi przewodnika i jednoroczne przedłużenie konarów dolnego piętra.

Ktoś może się pytać, po co skracać jednoroczne przedłużenie pędów, skoro przez wiele lat formowania koron, tego się nie robiło, a sady też rosły i owoco­wały? Otóż skracanie na „klik" możemy rozpatrywać jako metodę cięcia zapo­biegawczego (skądinąd wiadomo, że le­piej zapobiegać niż leczyć). Skracamy jednoroczny pęd (i w wielu przypadkach zaczynamy to robić praktycznie zaraz po posadzeniu), aby w przyszłości uniknąć skracania tych konarów (i przewodnika) w starszym drewnie.

I znowu wyobrażam sobie doświad­czonego sadownika, który niejeden sad już pociął, pytającego: a co jest złego w skracaniu w starszym drewnie? Naj­ważniejsza kwestia dotyczy reakcji drze­wa na takie przycięcie. Jeżeli gałąź skró­cimy w starszym drewnie, to reakcja drzewa (w postaci wybijających pędów) jest silniejsza i zlokalizowana na pędzie w stronę przewodnika, często w wyniku takiego skracania konary grubieją u na­sady. Czyli mamy coraz to grubszy ko­nar z dużą ilością wilków. Jeśli przewod­nik skracamy w starszym drewnie, to na­stępuje grubienie przewodnika poniżej przycięcia oraz liczne wybijanie wilków Nietrudno sobie to wyobrazić bo jest to (niestety) powszechny widok w naszych sadach.

Jest jeszcze jedna prawidłowość: im starsze drewno skracamy, tym silniejsza jest reakcja drzewa.

Zupełnie inaczej drzewo reaguje na skracanie pędów jednorocznych. Oczy­wiście na takie przycięcie drzewo także reaguje wybijaniem pędów, ale zazwy­czaj dużo słabiej. Poza tym, co jest nie­zwykle ważne, reakcja ta zawsze jest zlokalizowana na tym jednorocznym fragmencie, który przycięliśmy. Nato­miast pozostała część, zarówno w przy­padku konaru, jak i przewodnika, pozo­staje uspokojona (bez silniejszej reakcji).

Przewodnik po skróceniu w jedno­rocznym drewnie wytwarza jednoroczne pędy, które prawie zawsze są zakoń­czone pąkami kwiatowymi. Skracanie w starszym drewnie takiej gwarancji nie daje. Wręcz przeciwnie. Najczęściej wie­le pędów jest bez pąków kwiatowych na końcach i w konsekwencji musimy je wyciąć, co powoduje jeszcze silniejszą reakcje drzewa.

Kolejną zaletą tej metody skracania pędów jest jej prostota. Łatwo jest na­uczyć skracania konarów na „klik" na­wet mniej wykwalifikowanych pracowni­ków. A ponieważ co roku skracamy ko­nary w ich jednorocznym przedłużeniu to odpada nam zastanawianie się „a co zrobić w tej sytuacji?" i praca idzie szyb­ciej. Należy pamiętać, że jednolicie cięty sad jest łatwiejszy i tańszy w prowa­dzeniu.

Myślę, że czas już odłożyć rozważa­nie teoretyczne i przejść do konkretów. Poniżej podsumuję najważniejsze regu­ły cięcia na „klik".

Gatunki

Skracać tą metodą możemy drzewa gru­szy, jabłoni ale także czereśni i śliw.

Termin cięcia

Cięcie na „klik" powinniśmy wykonywać w okresie zimowym, w fazie pełnego uśpienia drzew. Opóźnienie wykonania tego zabiegu do początku wegetacji mo­że spowodować, że reakcja drzew będzie nieprawidłowa.

Kiedy wykonać pierwsze cięcie?

Typowe cięcie na „klik" wykonujemy w momencie, kiedy pędy dolnego piętra zaczynają przerastać zaplanowaną dla nich przestrzeń. Jeżeli sadzimy duże, rozgałęzione drzewka, to potrzeba takie­go cięcia często zachodzi zaraz po po­sadzeniu. Przewodnik skracamy, kiedy przerasta on zaplanowaną wysokość. Jeżeli drzewo rośnie optymalnie, to jest to najczęściej w drugim lub trzecim roku po posadzeniu. Cięcie na „klik" możemy wprowadzić również w starszym sadzie.

Technika skracania na „klik"

Tak jak było to już wcześniej wyjaśnione, skracanie na „klik" oznacza skrócenie jednorocznego pędu, stanowiącego przedłużenie osi konarów dolnego pię­tra i przewodnika. Nie jest zalecane skra­canie tą metodą pędów powyżej dolne­go piętra.

Jeżeli konar lub przewodnik skraca­my po raz pierwszy, to ucinamy około 1/3 do 1/2 jednorocznego przyrostu. W drugim roku cięcia i w kolejnych la­tach usuwamy dwa silniejsze rozgałęzie­nia boczne (reakcja na przycięcie w roku poprzednim) i ponownie skracamy jed­noroczny pęd będący przedłużeniem osi, ale tym razem pozostawiamy frag­ment z 2-3 pąkami. Jeżeli drzewo rośnie silnie (długie jednoroczne przyrosty), to również w kolejnych latach stosowania tej techniki powinniśmy pozostawić dłuższy fragment jednorocznego pędu.

Reakcja drzewa na cięcie na „klik"

Reakcja wzrostowa drzewa jest zlokali­zowana w jednorocznym pędzie. W ciągu sezonu wegetacyjnego wyrastają najczęściej 2-3 silniejsze jednoroczne pędy boczne, a poniżej krótsze zakoń­czone pąkami kwiatowymi. Pędy stają się bardziej generatywne i uspokojone.

Myślę, że po zapoznaniu się z powyż­szym tekstem będziecie Państwo mogli sami podjąć decyzję czy cięcie na „klik" warto wprowadzić we własnym sadzie. W końcu to sadownik powinien mieć osta­teczne słowo przy decydowaniu o tym, co się dzieje w jego gospodarstwie.

Jeżeli już się Państwo zdecydujecie na cięcie na „klik", to proszę pamiętać, że technika ta opisuje tylko jeden ze szczegółów sztuki cięcia drzew owoco­wych. Nie można zapominać o innych ważnych zasadach takich, jak: formowa­nie okna i wymienianie starszych pędów powyżej dolnego piętra, usuwanie pę­dów niezakończonych pąkiem kwiato­wym, wycinanie pędów na czop , itd.

Jestem przekonany, że poprawne wprowadzenie cięcia na „klik" sprawi, że formowanie koron w kolejnych latach będzie łatwiejsze i szybsze, a w związku z. tym tańsze.

Artykuł pochodzi z nr 1/2012 czasopisma „Sad Nowoczesny"

 

 



TAGI: cięcie
KOMENTARZY: 0
TWOJA OCENA:
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 1 ocen.
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Dodaj komentarz

Nick:
Treść komentarza:

Wpisz kod z obrazka:

Jeżeli chcą Państwo zamieścić komentarz do tego artykułu, prosimy o wypełnienie znajdującego się po lewej formularza.

Państwa komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora. Hortpress Sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy bez konieczności podania powodu.

Prezentowane komentarze nie przedstawiają stanowiska Hortpress Sp. z o.o., a jedynie ich autorów.