czwartek, 24 lipca 2014

OWOCE / ARTYKUŁY

DATA PUBLIKACJI: 18.01.2013

Eksport jabłek do Rosji


Eksport jabłek do Rosji

Anna Madej
Wydział Promocji Handlu i Inwestycji przy Ambasadzie RP w Federacji Rosyjskiej, Moskwa

W wolumenie polskiego eksportu do Rosji ponad 12% stanowią artykuły rolno-spożywcze. Wśród nich znaczącą grupą są jabłka. W 2011 r. Polska wyeksportowała do Rosji towarów rolno-spożywczych na kwotę ponad 1 mld dolarów, a w kryzysowym – 2008 r., jabłka stanowiły największą polską 
pozycję eksportową do tego kraju. Także wg danych rosyjskich, Polska jest podstawowym dostawcą jabłek.

Rynek owoców świeżych w Rosji

Rosja jest 11 światowym producentem warzyw i owoców, jednak produkcja owoców rozwija się o wiele wolniej niż warzyw. Prawie ¾ wszystkich owoców spożywanych w Rosji pochodzi z importu, przede wszystkim z Turcji i Chin. Banany, stanowiące 22% rosyjskiego importu, w większości przywożone są z Ekwadoru. Kolejną grupę towarową stanowią pomarańcze, a także jabłka.

Rosja również jest producentem jabłek (9 miejsce na świecie), nie nadają się one jednak do przechowywania, ponadto w kraju tym brakuje odpowiedniej infrastruktury, dlatego też zimą, wiosną i wczesnym latem sprzedawane są przede wszystkim jabłka pochodzące z importu. Wg Intesco Research Group, w 2011 r. Rosja importowała ponad 5,7 mln t owoców, w tym ponad 1 mln t jabłek. Strategia bezpieczeństwa żywnościowego Rosji zakłada zwiększenie konkurencji w handlu owocami, budowę odpowiednich baz do przechowywania warzyw i owoców, a także centrów logistycznych. Nie planuje się inwestowania w sadownictwo. Założenie sadu intensywnego (w którym można będzie zebrać 40 t jabłek z hektara, a nie 6–7, jak obecnie) wymaga inwestycji od 500 tys. do 2 mln rubli (12–50 tys. euro, co przy oprocentowaniu kredytów na poziomie 15% jest niemożliwe). Brakuje także środków na chłodnie. Większość dużych gospodarstw sadowniczych w Rosji powstała na bazie sowchozów i nie zmieniła się w ciągu ostatnich dekad. Znaczne odległości utrudniają logistykę. W ciągu ostatnich dwudziestu lat powierzchnia sadów w Rosji zmniejszyła się kilkadziesiąt razy, a te, które zostały, produkują głównie jabłka przemysłowe.

Jabłka stanowią 1/3 wszystkich spożywanych przez Rosjan owoców. Dlatego Rosja pozostaje jednym z największych ich importerów. Po wstąpieniu kraju do WTO o połowę zmniejszono stawki celne (zostaną one obniżone o kolejne 50% do 2017 r.). Obecnie wynoszą one, w zależności od pory roku i gatunku, 0,01–0,06 euro/kg. Obniżenie stawek nie powinno – wg rosyjskich analityków – znacząco wpłynąć na dynamikę handlu, gdyż i tak cła były stosunkowo niskie. W Polsce jednak ze zmianą ceł wiązane są poważne nadzieje – oczekuje się zwiększenia udziału w imporcie rosyjskim do 40%. Przed obniżką poważną konkurencję stanowiły Mołdawia i Ukraina, które mają zerowe stawki na eksport do Rosji.

W październiku odnotowano najniższe w ciągu ostatnich trzech lat ceny jabłek: w Moskwie w hurcie jabłka kosztowały 15–25 rubli/kg (0,37–0,62 euro/kg), podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku cena wynosiła 27–32 ruble/kg, co i tak było o 5% mniej, niż w październiku 2010 r. Ponadto w poprzednich sezonach już na początku października można było podnosić ceny na gatunki zimowe – jednak w tym roku ceny się nie zmieniały. Rynek w dalszym ciągu jest przepełniony, a zgodnie z prognozami agencji „APK-Inform”,

Rosja uzyskała w 2012 r. rekordowe zbiory własne: 1,6 mln t. Mimo to Rosja w sezonie 2012/2013 może zwiększyć import jabłek do poziomu 1,4 mln t, co oznaczałoby wzrost o blisko 17% w stosunku do sezonu poprzedniego. W ciągu ostatnich 5 lat import zwiększył się trzykrotnie. Do najchętniej kupowanych odmian jabłek w Rosji należą ‘Red Delicious’, ‘Golden Delicious’, ‘Gala’, ‘Fuji’, ‘Richard’, ‘Starking’, ‘Jonagold’, ‘Pink Lady’ i ‘Idared’. Trudno jest ocenić wielkość rynku, wg różnych danych statystyczny przeciętny Rosjanin zjada 15–20 kg jabłek rocznie, czyli sprzedaż powinna wynosić 2–3 mln t. Wg spółki Alma Group, sprzedaje się około 2 mln t tych owoców (z czego połowa pochodzi z importu).

Do największych eksporterów (tab. 1) należą Polska (286 tys. t – około 150 mln dolarów), Chiny, Włochy (tam kupowane są drogie odmiany) i Mołdawia. Stawki na jabłka są różne w zależności od sezonu. Najwięcej tych owoców do

Rosji sprzedajemy w okresie od stycznia do marca (tab. 2). Ze względu na specyfikę rynku towar dostarczany jest przede wszystkim do Moskwy, gdzie przechodzi procedury celne i trafia do dystrybutorów. Rosyjski rynek owoców zdominowany jest przez azerskich monopolistów, których udział w rynku jest wyższy niż np. dużych sieci handlowych, jeśli kupują one bezpośrednio u eksportera, co zdarza się rzadko.

Głównym punktem sprzedaży jest Pokrowska baza owocowo-warzywna w Moskwie, stamtąd owoce trafiają do dalszych regionów Rosji. Natomiast nasze owoce dostępne są w różnych rejonach Rosji (tab. 3). Rosjanie najczęściej kupują owoce na bazarach i rynkach, często wprost z samochodów, zdecydowanie rzadziej w supermarketach i sklepach wielkopowierzchniowych, najrzadziej w dyskontach i sklepach przydomowych.

Problemy w handlu z Rosją 

Do podstawowych utrudnień w handlu z Rosją w sektorze produktów rolno-spożywczych należy zaliczyć brak możliwości bezproblemowego, bezpośredniego eksportu świeżych owoców i warzyw. Eksport obsługiwany jest jedynie przez rosyjskich tzw. brokerów, którzy to – jako jedyni, i to za odpowiednią opłatą – bezproblemowo dokonują odprawy celnej w organach celnych Unii Celnej (Rosja, Białoruś, Kazachstan). Problemem jest również stosowanie przez organy celne Unii Celnej własnych cenników naliczania cła (zwykle wyższych niż wartość towaru na fakturze) oraz żądanie dodatkowych dokumentów. Zawodzą także polskie firmy transportowe, głównie ze względu na wciąż szwankujący system wydawania pozwoleń na obsługę transportu do FR. Prywatne samochody polskich producentów również pozostają bezużyteczne. Jest to poważny problem także dla strony rosyjskiej. Dużym utrudnieniem jest niska przepustowość urzędu fitosanitarnego w Grójcu, obsługującego znaczną część dostaw na Wschód i związany z tym niedopuszczalnie długi czas oczekiwania na odprawę towaru. Problemy wynikają również z braku dostępności dla naszych producentów, znanego np. hiszpańskim i holenderskim eksporterom, instrumentu gwarancji państwowych do 80% wartości faktury (jedyny warunek – rosyjski importer musi działać na rynku co najmniej od 3 lat).

Naszych dostawców ogranicza z kolei sezonowość funkcjonowania rosyjskich firm – firmy importujące zakładane są często w celu dokonania jednej lub kliku transakcji. Stąd bierze się brak możliwości sprawdzenia ich historii oraz ryzyko nagłego zniknięcia z rynku. Ponadto Polakom trudno jest dotrzeć do osób odpowiedzialnych za zakupy w dużych sieciach handlowych. Za spotkanie z nimi organizacje pośredniczące żądają nawet 1000 euro za osobę (specyfika rynku).

Ważnym problemem poruszanym przez polskich producentów jest też brak jednolitego programu wsparcia polskiego eksportu owoców. Mnogość programów i różnorodność stawianych warunków nie pozwala na wspólny udział w różnego typu imprezach branżowych, typu targi (poszczególne programy wyjątkowo precyzyjnie określają wymogi dotyczące powierzchni i wystroju stoiska, haromonogramu imprez towarzyszących itp.). Wiele firm z branży nie wie o działaniu Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (poddziałanie 6.5.1 PO IG), tj. Branżowego Programu Promocji dla artykułów żywnościowych, którego operatorem jest Agencja Rynku Rolnego. Program ten umożliwia wsparcie podczas imprez targowych, znaczne dofinansowanie nie tylko udziału w targach, ale również certyfikacji, utworzenia wspólnego stoiska, reklamy czy materiałów marketingowych. Szczegółowe informacje o programie dostępne są na stronach Ministerstwa Gospodarki.

Co możemy?

Rynek rosyjski pozostaje bardzo chłonny. Odznacza się dużym potencjałem wzrostu (około 10% rocznie). Polscy producenci są na nim rozpoznawani i cieszą się dobrą opinią, istnieją też szanse na zwiększenie ich udziału w rynku. Warto skierować wysiłki zarówno producentów, jak i państwa na przełamanie faktycznego monopolu Moskwy na import produktów spożywczych do Rosji. Rynki regionalne mają większy potencjał rozwoju i są jeszcze stosunkowo słabo spenetrowane przez konkurencję. Wydział Promocji Handlu i Inwestycji przy Ambasadzie RP w Federacji Rosyjskiej w Moskwie zachęca przedsiębiorców do udziału w misjach przezeń organizowanych.

Artykuł pochodzi z nr 1/2013 czasopisma "Sad Nowoczesny"

 



KOMENTARZY: 0
TWOJA OCENA:
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 3 ocen.
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Dodaj komentarz

Nick:
Treść komentarza:

Wpisz kod z obrazka:

Jeżeli chcą Państwo zamieścić komentarz do tego artykułu, prosimy o wypełnienie znajdującego się po lewej formularza.

Państwa komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora. Hortpress Sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy bez konieczności podania powodu.

Prezentowane komentarze nie przedstawiają stanowiska Hortpress Sp. z o.o., a jedynie ich autorów.