piątek, 25 lipca 2014

OWOCE / ARTYKUŁY

DATA PUBLIKACJI: 07.02.2012

Komentarz do Programu Ochrony Roślin Sadowniczych


Komentarz do Programu Ochrony Roślin Sadowniczych

 

Dr hab. Barbara Łabanowska prof. IO, dr Beata Meszka
Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach

Podobnie jak w latach ubiegłych wydawnictwo Hortpress kolejny raz wydało Program Ochrony Roślin Sadowniczych, opracowany przy współpracy z zespołem pracowników Zakładu Ochrony Roślin Sadowniczych Instytutu Ogrodnictwa. Program zawiera aktualny wykaz środków ochrony roślin dopuszczonych do stosowania (według stanu z 2 grudnia 2011 r.) oraz najnowsze zalecenia zapobiegania występowaniu i zwalczania agrofagów. Zawiera także wykaz i informacje o stosowaniu bioregulatorów i środków chwastobójczych. W asortymencie środków ochrony roślin i w zakresie ich stosowania zachodzą ciągłe zmiany podyktowane wynikami badań, a także rejestracją przez producenta. Usuwane są liczne środki (np. skreślenie z rejestru w Europie, wygaśnięcie rejestracji i brak wznowienia), a jednocześnie wprowadzane nowe.

Program Ochrony Roślin Sadowniczych zawiera także wykaz środków ochrony roślin dopuszczonych do stosowania w Integrowanej Produkcji (IP), co ułatwi sadownikom i plantatorom roślin jagodowych prawidłowy ich dobór w uprawach prowadzonych tym systemem. Nowością jest tabela z informacjami na temat przynależności poszczególnych środków do określonych grup chemicznych, co powinno pomóc producentom w stosowaniu właściwej rotacji.

W programach ochrony poszczególnych gatunków roślin zawarto najważniejsze informacje dotyczące doboru odpowiednich w danej fazie rozwojowej i przeciwko danemu agrofagowi środków ochrony roślin, okresów karencji i prewencji oraz terminów lustracji. Regularnie prowadzony monitoring pozwala na określenie nasilenia choroby, obecności i liczebności szkodnika oraz podjęcie decyzji o wykonaniu zabiegu z zastosowaniem odpowiedniego środka w zalecanej dawce, właściwej temperaturze, przemiennie z preparatami o różnym mechanizmie działania, bądź w mieszaninie. Bardzo pomocne są w tym stacje meteorologiczne, rejestratory okresów krytycznych, deszczomierze, barwne pułapki lepowe, pułapki z feromonami owadów i płachty entomologiczne oraz lupy o odpowiednim powiększeniu, a do oglądania szpecieli - także binokular. Bez odpowiedniego wyposażenia trudno jest określić gatunki niektórych szkodników, poczynając od szpecieli, czy przędziorków a na mszycach i zwójkówkach kończąc. Rejestracja danych meteorologicznych pozwala ocenić czy zaistniały warunki sprzyjające rozwojowi patogenów oraz owadów i roztoczy, ustalić terminy planowanych zabiegów a także wybrać odpowiedni środek, który w panujących warunkach będzie najbardziej skuteczny. Monitoring występowania patogenów i szkodników dobrze jest prowadzić na poszczególnych kwaterach odmianowych, gdyż mogą występować różnice, często dość istotne, w zasiedlaniu drzew przez szkodniki czy też porażeniu ich przez grzyby i bakterie patogeniczne. Oczywiście wymaga to czasu, ale nie jest to czas stracony, gdyż ochrona tylko zagrożonych kwater czy odmian daje wymierne korzyści materialne, a ponadto mniejsze jest zagrożenie dla środowiska naturalnego.

W przypadku niektórych szkodników i chorób przemienne stosowanie środków o różnym mechanizmie działania jest trudne lub wręcz niemożliwe. W grupie insektycydów dominują pyretroidy, ale liczba preparatów handlowych jest znacznie większa niż substancji aktywnych (s.a.). Przykładowo zeta-cypermetrynę jako substancję aktywną zawiera 5 środków. Podobna sytuacja występuje w przypadku fungicydów, np. na bazie tebukonazolu zarejestrowanych jest 9 preparatów handlowych. Mogą więc wystąpić trudności np. w efektywnej ochronie drzew pestko-wych przed brunatną zgnilizną. Należy mieć nadzieję, że w przyszłości pojawią się środki z innych grup chemicznych i sytuacja się poprawi.
Od wielu lat podkreślamy wciąż niedostatecznie doceniane znaczenie zapobiegania pojawianiu się i rozprzestrzenianiu form agrofagów odpornych na poszczególne grupy środków ochrony roślin. Coraz częściej mamy problemy z odpornością przędziorków, szpecieli, miodówki gruszowej plamistej i mszyc, a także grzyba Venturia inaequalis, sprawcy parcha jabłoni czy grzybów z rodzaju Pezicula, powodujących zgorzel kory i gorzką zgniliznę jabłek.
Bardzo ważne jest stosownie środków ochrony roślin zgodnie z zaleceniami, co wpływa na efektywność zabiegów oraz na opóźnienie pojawienia się ras szkodników czy patogenów odpornych, uniknięcie problemów z pozostałościami w owocach i fitotoksycznością. Przy wyborze preparatu należy uwzględnić specyfikę każdego z nich, a także zespół czynników atmosferycznych (temperatura, opady, wilgotność powietrza, nasłonecznienie itp.) i środowiskowych (wiek, faza rozwojowa roślin i patogena, stadium szkodnika) oraz rodzaj stosowanego opryskiwacza i jego sprawność techniczną. Trzeba mieć na uwadze fakt, że ze względu na zachodzące zmiany i nowelizację rejestracji środków ochrony roślin, w najbliższych miesiącach mogą zostać zarejestrowane nowe środki. Zachęcamy do systematycznej lektury prasy ogrodniczej oraz przeglądania strony internetowej MRiRW (http://www.bip.minrol.gov.pl). Przypominamy, aby przed każdym planowanym zabiegiem, dokładnie sprawdzić etykietę - instrukcję stosowania każdego preparatu i szczegółowy program ochrony danej uprawy. Konieczne jest, upewnienie się, czy dany środek może być użyty w danym terminie i w jakiej dawce oraz jaki obowiązuje okres prewencji i karencji (mogą zmieniać się z roku na rok). Dotyczy to także środków, które są znane i stosowane od lat. Zdarza się że pod „starą", znaną nazwą pojawił się zupełnie nowy środek (np. obecny Owadofos Extra 480 SC zawiera jako s.a. chloropiryfos, podobnie jak Dursban 480 EC, i nie ma nic wspólnego ze środkiem Owadofos 540 EC). W ten sposób unikniemy brzemiennych w skutkach pomyłek, w tym problemów z pozostałościami w owocach substancji niedozwolonych.

W programach szczegółowych nie podajemy wykazu zalecanych środków według alfabetu, ale w pierwszej kolejności wskazujemy środki, które zgodnie z naszymi badaniami są najbardziej przydatne w danym okresie. W poszczególnych terminach, jeśli to jest celowe, podano najważniejsze informacje dotyczące np. wymagań odnośnie optymalnej temperatury, działania interwencyjnego, a w terminach przed kwitnieniem, dane o okresie prewencji dla pszczół. Dla terminów przed zbliżającym się zbiorem owoców podano informacje o okresach karencji środków.
Silna konkurencja, zarówno w obrocie krajowym jak i międzynarodowym wymusza szczególną dbałość o jakość owoców, a jednocześnie minimalizację skażenia środowiska. Ochrona powinna być tak prowadzona, by poziomy pozostałości środków ochrony roślin były niższe niż oficjalnie dozwolone. Producent owoców musi mieć pełną świadomość swoich poczynań, ale niezbędne są także dobrze przygotowane i sprawnie działające służby doradcze.

Do szczegółowych programów ochrony poszczególnych roślin dołączono po raz pierwszy program ochrony borówki wysokiej, w którym uwzględniono dwa środki (Calypso 480 SC i Switch 62,5 WG) zarejestrowane okresowo na tę roślinę.
W programach szczegółowych dawki środków do zwalczania chorób i szkodników podane są w litrach lub kilogramach na 1 ha sadu lub plantacji. Natomiast dawki środków do regulacji zachwaszczenia podano w przeliczeniu na 1 ha opryskiwanej powierzchni. Jednocześnie podkreślamy, że środki ochrony roślin mogą być stosowane tylko w takim zakresie dawek, jakie podane są w etykiecie rejestracyjnej. Obniżenie dawek może prowadzić do selekcji form agrofagów odpornych, a zwiększanie dawek oraz przekraczanie liczby zabiegów tą samą substancją aktywną jest niedopuszczalne, gdyż grozi przekroczeniem poziomu dozwolonych pozostałości s. a. w owocach i ich dyskwalifikacją.


OCHRONA PRZED SZKODNIKAMI
Generalna zasada przy zwalczaniu szkodników jest taka, że zabiegi wykonuje się tylko wówczas, gdy owady czy roztocze roślinożerne występują w liczebności zagrażającej uprawie. Dlatego też konieczne jest prowadzenie systematycznych lustracji w sadzie by ocenić występujące gatunki szkodników oraz ich liczebność. W podjęciu decyzji o potrzebie zwalczania pomocne są tabele z progami zagrożenia poszczególnych upraw przez szkodniki (str. 80-87).
Aktualny asortyment zarejestrowanych środków owado- i roztoczobójczych jak i zakres ich stosowania na poszczególnych roślinach są uboższe niż w ubiegłym roku. Może to skutkować wzrostem zarówno zagrożenia przez znane gatunki szkodników, jak i mniej znane, lub też zawleczone do kraju, np. z materiałem roślinnym. Przykładem są szkodniki na malinie, porzeczce czerwonej, agreście czy leszczynie, przeciwko którym są dostępne obecnie tylko pyretroidy, a trzeba je zwalczać przed i po kwitnieniu oraz po zbiorze owoców. Niekiedy konieczne jest powtarzanie zabiegów 2-3 razy, a brak innych środków może stymulować rozwój roztoczy roślinożernych, przędziorków i szpecieli. Powszechnie znane są zalety i wady pyretroidów. Są one skuteczne w zwalczaniu np. chrząszczy, gąsienic i larw żerujących na liściach oraz pędach, mszyc i innych szkodników. Działają na system nerwowy, dzięki czemu szkodniki giną w krótkim czasie po zabiegu. Ponadto są stosunkowo tanie. Niestety, pyretroidy nie są selektywne, niszczą drapieżców i pasożyty. Z tego względu nie powinny być stosowane częściej niż jeden raz w sezonie (tylko jeden zabieg, tylko jednym preparatem). Nie powinny być stosowane w pełni sezonu, kiedy wzrasta liczebność fauny pożytecznej. Najlepiej byłoby je wykorzystać wczesną wiosną.

W wielu sadach obserwuje się wzrost liczebności zwójkówek liściowych. Skład gatunkowy zwójkówek może być różny w zależności od sadu i kwatery. Ich zwalczanie nie jest ani proste ani łatwe. Efektywność programu ochrony sadu lub kwatery w decydującym stopniu zależy od znajomości gatunków, jakie w nim występują oraz od precyzyjnego określenia terminu ich pojawienia się w sadzie. Optymalne terminy zabiegów najłatwiej ustalić wykonując systematyczne lustracje sadu oraz odławiając samce zwójkówek (oraz owocówki jabłkówecz- ki) w pułapki z feromonem. Mając wyniki obserwacji lotu w/w szkodników oraz zestaw dozwolonych środków, możemy tak zaplanować zabiegi, by jednocześnie zwalczyć dwa lub więcej gatunków szkodników. Ostatnio do zwalczania zwójkówek i owocówki jabłkóweczki zarejestrowano Coragen 200 SC - preparat z nowej grupy chemicznej.

Narastają problemy w ochronie sadów i plantacji przed przędziorkami. Lokalnie pojawia się odporność na stosowane akarycydy, ale zwykle na słabszy efekt zwalczania przędziorków (także szpecieli) składa się kilka przyczyn. Niewątpliwie jedną z nich jest stosowanie zbyt małej ilości cieczy na ha. Roztocze te żerują głównie na dolnej stronie liści pomiędzy włoskami, do zwalczania ich konieczne jest użycie minimum 5001 wody, w sadach zagęszczonych o dużej objętości chronionej korony, nawet więcej. Zależy to także od temperatury i wilgotności powietrza (drobne krople wysychają zanim trafią na roślinę). Przy niskiej temperaturze, akarycydy są mniej skuteczne, a przy zbyt wysokiej (ok. 30°C) na niektórych roślinach może wystąpić fitotoksyczność. Bardzo ważna jest także rotacja akarycydów z różnych grup chemicznych, ale ze względu na ubogi ich asortyment nie na wszystkich roślinach sadowniczych jest ona możliwa do zastosowania. Trzeba także zwracać uwagę na inne środki stosowane w sadzie, głównie pyretroidy, które mogą stymulować rozwój przędziorków. Ponadto, należy właściwie dobierać środki - najbardziej skuteczne dla poszczególnych stadiów (np. Ortus 05 SC zwalcza stadia ruchome przędziorków, a Nissorun 050 EC - głównie jaja i młode stadia larwalne).

Lokalnie są problemy ze szpecielami, często w najmłodszych sadach. Wydaje się, że trafiają one do sadu wraz z zasiedlonymi przez nie drzewkami lub sadzonkami (np. pordzewiacz śliwowy, szpeciele na gruszach, wielkopąkowiec porzeczkowy, wielkopąkowiec leszczynowy). W sadach lub na plantacjach szpeciele mogą żerować w pąkach, na liściach, kwiatach, zawiązkach owoców a także na najmłodszych pędach. Mogą też powodować ordzawienie zawiązków i owoców, ale przyczyn ordzawienia jest więcej i nie za wszystkie odpowiedzialne są szpeciele (np. niektóre środki chemiczne stosowane w niekorzystnych warunkach temperatury i wilgotności powietrza).
Trzeba też pamiętać, że w temperaturze poniżej 12-15°C owady i roztocza są mniej aktywne niż np. w temperaturze 18-20°C, a przez to możliwość penetracji środków i ich aktywność są słabsze. Optymalna temperatura wykonania zabiegów to około 20°C, a nie powinno się ich prowadzić przy temperaturze powyżej 25°C.

W sadach czereśniowych i wiśniowych, oprócz znanej od lat nasionnicy trześniówki, coraz częściej pojawia się nowy dla warunków Polski gatunek nasionnicy - Ragoletis cingulata. Larwy obydwu gatunków żerują w owocach i powodują ich robaczywienie. Wykrycie owoców z larwami szkodników powoduje dyskwalifikację całej partii plonu. Lot Ragoletis cingulata rozpoczyna się nieco później (bliżej zbioru), a znaczenie szkodnika według naszego rozeznania, w niektórych rejonach kraju wzrasta. W wyznaczaniu terminów zwalczania bardzo pomocne są żółte tablice lepowe, na które odławiają się muchy nasionnic. Prawidłowa i skuteczna ochrona przed tymi szkodnikami oraz umiejętne stosowanie środków z różnych grup (gdyby była taka możliwość) i o zróżnicowanej karencji, pozwoliłyby do minimum zredukować uszkodzenia powodowane przez larwy szkodników oraz ograniczyć pozostałości środków chemicznych w owocach. Niestety, w zestawie dozwolonych środków na sezon 2012 są tylko różne preparaty z grupy chloronikotynyli oraz niektóre pyretroidy.

Na gruszach, od lat, duże znaczenie mają miodówki gruszowe. Wielu producentów nauczyło się już prawidłowego ich zwalczania i obecnie miodówka w tych sadach nie wyrządza większych szkód. Jednak nadal w wielu sadach miodówki stanowią duży problem. Tam, gdzie wczesną wiosną, w okresie bezlistnym, notuje się bardzo liczną populację owadów dorosłych, celowe jest jednorazowe zastosowanie środków o działaniu kontaktowym np. Actara 25 WG lub nawet z grupy pyretroidów (jeśli temperatura utrzymuje się w granicach około 15°C), ale w dalszym okresie wegetacji absolutnie nie powinno się stosować pyretroidów, ani innych nieselektywnych środków (do zwalczania także innych szkodników), by nie zniszczyć fauny pożytecznej (np. pluskwiaków), bardzo pomocnych w ograniczeniu miodówki. Należy podkreślić, że miodówka może przenosić fitoplazmę powodującą zamieranie gruszy. Obecnie w zaleceniach sąjuż środki skuteczne i jednocześnie bezpieczne. Warto jeszcze dodać, że jesienią 2011 r. w wielu sadach gruszowych obserwowano masowe występowanie dorosłych miodówek. Liczna populacja miodówek, która została na zimowanie do wiosny zmniejszy się, gdyż - jak wiadomo
niekorzystne warunki i fauna pożyteczna ograniczą część populacji. Jednak zapas szkodnika będzie nadal wystarczająco duży, by stanowić zagrożenie dla sadów. Konieczne będzie śledzenie okresu wychodzenia szkodnika z kryjówek zimowych, by podjąć skuteczne zwalczanie owadów dorosłych, zanim złożą jaja (od wczesnej wiosny, a nawet podczas ocieplenia lutowego).

Ważnym problemem w niektórych rejonach są pędraki chrabąszczy, majowego i kasztanowca (trudne do odróżnienia). Obecnie najbardziej skuteczną metodą ograniczenia szkód jest (głównie w zagrożonych regionach w pobliżu lasów) kontrola gleby przygotowanej pod sad lub plantację na obecność pędraków. Jeśli występują, należy zastosować kompleksowe ich zwalczanie, stosując metody mechaniczne, uprawę odpowiednich roślin oraz chemiczne zwalczanie przy użyciu chloropyrifosu (Dursban 480 EC i jego odpowiedniki).
W sadach nie należy zapominać o gryzoniach. Obecnie obserwuje się średni poziom zagrożenia, chociaż lokalnie może ono być duże. Dlatego też warto systematycznie kontrolować obecność gryzoni i zwalczać je dostępnymi środkami, których liczba także jest coraz mniejsza.


OCHRONA PRZED CHOROBAMI
Do podstawowych czynników, które decydują o występowaniu i nasileniu chorób, obok wielkości źródła infekcji i podatności odmiany należą warunki pogodowe, które w znacznym stopniu modyfikują ich rozwój i rozprzestrzenianie. Sezon 2011, mimo dość łatwej wczesną wiosną sytuacji w ochronie przed chorobami, okazał się trudny w prowadzeniu ochrony chemicznej w drugiej jego części. Duża liczba opadów, którą notowano w lipcu i sierpniu sprzyjała porażeniu roślin przez patogeny, zarówno grzybowe, jak i bakteryjne, a z drugiej strony utrudniała terminowe wykonywanie zabiegów i powodowała zmywanie stosowanych środków ochrony roślin. W związku z tym należy się spodziewać, że w następnym sezonie w wielu sadach źródło infekcji, między innymi parcha jabłoni, drobnej plamistości liści drzew pestkowych, brunatnej zgnilizny drzew pestkowych, gorzkiej zgnilizny wiśni i szarej pleśni będzie duże.

Do najgroźniejszych i corocznie występujących chorób jabłoni należą parch i mączniak jabłoni. Szkodliwość tych chorób jest różna, a przez to strategia ochrony inna. Uzyskanie dobrych efektów w zwalczaniu parcha jabłoni możliwe jest tylko przy przestrzeganiu pewnych zasad. Bardzo istotne jest przede wszystkim ograniczenie źródła infekcji poprzez prawidłową ochronę w sezonie wegetacyjnym, jak i jesienne stosowanie mocznika. Zabieg należy wykonać tuż przed opadnięciem liści, najlepiej po pierwszych przymrozkach, zwykle w końcu października - na początku listopada. Badania nad wpływem zabiegu mocznikiem na ograniczanie liczby tworzących się na liściach owocników grzyba, a tym samym zarodników workowych, prowadzone są w Polsce już od kilku lat. Uzyskiwane wyniki są bardzo zadowalające, gdyż liczba formujących się pseudotecjów w każdym z sezonów ograniczana jest nawet o 80-90%. Te, które wytwarzają się na liściach opryskiwanych mocznikiem, są najczęściej spasożytowane przez bakterie i tylko w nielicznych z nich dochodzi do formowania worków i zarodników workowych.

W rozwoju epidemii parcha jabłoni decydującą rolę odgrywa okres infekcji pierwotnych. W naszych warunkach klimatycznych jest to głównie maj i czerwiec do momentu zakończenia wysiewu zarodników workowych. Jeśli w tym czasie prowadzona jest prawidłowa ochrona, to na ogół liczba zabiegów w drugiej części sezonu może być znacznie ograniczona, co pozwala na wyraźną redukcję kosztów ochrony. Niezwykle ważnym elementem jest terminowość wykonywania zabiegów i prawidłowy w danym momencie dobór fungicydów. Aby właściwie dobrać termin zabiegu konieczne są informacje o dojrzałości zarodników workowych, śledzenie prognozy pogody, a także korzystanie z programów symulacyjnych informujących o zagrożeniu chorobowym w danej lokalizacji. Ochrona powinna opierać się przede wszystkim na zabiegach zapobiegawczych, z wykorzystaniem preparatów o działaniu powierzchniowym, a przy większym zagrożeniu - także ich mieszanin ze środkami anilinopirymidynowymi lub strobilurynowymi. Bardzo skuteczne w okresie wczesnowiosennym są także środki dodynowe, pod warunkiem, że nie stwierdzono w sadzie form odpornych grzyba. Preparaty systemiczne powinny być stosowane tylko w sytuacjach koniecznych (np. zmycie środka powierzchniowego, niewykonanie zabiegu zapobiegawczego). Aby zabieg był skuteczny należy pamiętać o podstawowych zasadach przy stosowaniu tej grupy środków. Działają one dobrze w temperaturze powyżej 12°C, wymagają odpowiedniego czasu na wniknięcie do tkanki, nie mogą więc być stosowane podczas upalnej
suchej pogody oraz podczas opadów, a także na mokre liście i tuż przed deszczem, gdyż łatwo ulegają zmywaniu.

Obecnie najpoważniejszym utrudnieniem w ochronie sadów przed parchem jabłoni jest występowanie w wielu sadach form V. inaequalis odpornych na preparaty dodynowe, strobiluryny i anilinopirymidyny.
Wyniki prowadzonego od wielu już lat monitoringu wskazywały na ciągłe rozszerzanie się zjawiska odporności. Dopiero w ubiegłym sezonie, mimo iż był on wyjątkowo sprzyjający rozwojowi choroby, zaznaczył się wyraźny spadek liczby sadów z wysokim udziałem w populacjach form odpornych grzyba na wszystkie w/w grupy związków. Istotne zmniejszenie stwierdzono zwłaszcza w przypadku fungicydów anilinopirymidynowych. Na taki stan wpłynęło niewątpliwie coraz powszechniejsze przestrzeganie przez sadowników zaleceń strategii antyod- pornościowej, w której zwraca się uwagę na konieczność ograniczenia presji selekcyjnej na populację grzyba, poprzez zmniejszenie liczby zabiegów w sezonie tą samą grupą związków, stosowanie rotacji oraz mieszanin fungicydów o różnym mechanizmie działania. Tam, gdzie wykryto odporność na daną grupę preparatów zaleca się w miarę możliwości na kilka lat zaprzestać ich stosowania, a ochronę oprzeć głównie na środkach o działaniu powierzchniowym. W sadach, gdzie odporność występuje na niższym poziomie stosowanie fungicydów z grup dużego ryzyka należy ograniczyć do maksymalnie dwóch zabiegów w sezonie i zawsze stosując mieszaniny środków o różnych mechanizmach działania. Mieszaniny można sporządzić samodzielnie lub wykorzystać zarejestrowane produkty handlowe, np. Flint Plus 64 WG, Shavit 72 WG, Tercel 16 WG. Problem odporności dotyczy także grzybów z rodzaju Pezicula powodujących zgorzel kory jabłoni oraz gorzką zgniliznę jabłek. W sadach, w których stwierdzono odporność na benzimidazole (Topsin M 500 SC, Funaben Plus 03 PA), należy całkowicie zaprzestać ich stosowania. Godnym polecenia do ochrony przed gorzką zgnilizną jabłek jest Bellis 38 WG będący mieszaniną piraklostrobiny i boskalidu.

Stały monitoring sadów dostarcza także informacji o nasileniu mączniaka jabłoni, zarazy ogniowej, chorób wirusowych, brunatnej zgnilizny drzew ziarnkowych i pestkowych. Powstaje pytanie, jak często powinno się prowadzić lustracje. Można byłoby powiedzieć, że im częściej tym lepiej. W pierwszej części sezonu wegetacyjnego nawet raz w tygodniu, a w drugiej (począwszy od lipca) nie rzadziej niż co 2 tygodnie. Dzięki lustracjom możliwe jest wczesne wykrycie i ocena zagrożenia ze strony chorób i podjęcie działań w celu ich ograniczenia czy eliminacji.

W ostatnich dwóch latach nie było większego problemu z mączniakiem jabłoni. Niska (poniżej -25°C) temperatura zimą 2009/2010 spowodowała wyniszczenie grzybni pasożyta zimującej w pąkach. Występowanie tej choroby drastycznie zmniejsza się po mroźnych zimach, po czym stopniowo wzrasta i ponownie uzyskuje maksymalne nasilenie w trzecim lub czwartym roku. W celu oceny sytuacji istotne są wiosenne lustracje, które są pomocne w podjęciu decyzji o wykonaniu zabiegów ochronnych jeszcze przed kwitnieniem. Także w przypadku chorób wirusowych i bakteryjnych, które najczęściej wymagają szybkiej interwencji (usunięcie porażonych organów roślin lub całych drzew, zwalczanie szkodników będących wektorami tych chorób, zastosowanie odpowiednich środków ochrony roślin) lustracje okazują się bardzo ważne.

W bieżącym sezonie wykryto w różnych rejonach kraju ogniska zarazy ogniowej. Przypominamy, że o powodzeniu w walce z tą chorobą decyduje wczesne wykrycie a następnie wycięcie porażonych pędów, gałęzi lub usunięcie całych drzew, zabezpieczenie ran po cięciu, wykonanie zabiegów środkami miedziowymi.
W ochronie sadów wiśniowych należy zwrócić uwagę na zwalczanie brunatnej zgnilizny drzew pestkowych, drobnej plamistości liści drzew pestkowych i gorzkiej zgnilizny wiśni. Wiele niepowodzeń w ochronie przed tymi chorobami wynika przede wszystkim ze złego doboru fungicydów oraz niewłaściwego terminu wykonywanych zabiegów. W przypadku brunatnej zgnilizny bardzo ważny jest zabieg na początku kwitnienia, w okresie rozchylania się pierwszych pąków zwłaszcza na odmianach podatnych oraz w warunkach sprzyjających rozwojowi choroby, drugi powinien być wykonany w pełni kwitnienia. Przeciwko drobnej plamistości liści zaleca się 2-3 opryskiwania co 14 dni, zaczynając zaraz po kwitnieniu. W zwalczaniu gorzkiej zgnilizny istotny jest dobór fungicydów. Środki triazolowe stosowane w programie zwalczania drobnej plamistości liści, tylko ograniczają sprawcę gorzkiej zgnilizny. Najbardziej skuteczne są preparaty zawierające tiuram (Sadoplon 75 WP) i kaptan (Captan 80 WG/50 WP/Kaptan zaw. 50 WP/ Kaptan Plus 71,5 WP). Należy zwrócić uwagę, że środki Thiram Granuflo 80 WG i Pomarsol Forte 80 WG nie mają zgodnie z nową etykietą rejestracji w sadach wiśniowych.

Innym ważnym problemem w niektórych rejonach są patogeny glebowe, głównie sprawcy werticiliozy, antraknozy i zgnilizny korony truskawki. W przypadku wystąpienia tych chorób lub stwierdzenia obecności grzybów je wywołujących w glebie przydatne może być chemiczne odkażanie gleby. Obecnie zarejestrowane są dwa preparaty handlowe: Basamid 97 GR (dazomet) i Nemasol 510 SL (metam sodowy), które mogą być w tym celu stosowane, a informacje o dawkach i sposobie aplikacji zawarte są w Programie.
Ze względu na ograniczony asortyment środków ochrony roślin, zwłaszcza w uprawach borówki amerykańskiej i maliny, trudno jest uzyskać dobre efekty ochrony przeciwko szarej pleśni, antraknozie czy zamieranie pędów. Jednym ze sposobów wspierających zabiegi chemiczne jest prawidłowo prowadzona agrotechnika (cięcie, nawożenie) i uprawa mniej podatnych odmian.

Artykuł pochodzi z Programu Ochrony Roślin Sadowniczych 2012

Aktualny Program Ochrony Roślin Sadowniczych do kupienia w sklepie internetowym www.hortpress.com

 



KOMENTARZY: 0
TWOJA OCENA:
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 1 ocen.
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Dodaj komentarz

Nick:
Treść komentarza:

Wpisz kod z obrazka:

Jeżeli chcą Państwo zamieścić komentarz do tego artykułu, prosimy o wypełnienie znajdującego się po lewej formularza.

Państwa komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora. Hortpress Sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy bez konieczności podania powodu.

Prezentowane komentarze nie przedstawiają stanowiska Hortpress Sp. z o.o., a jedynie ich autorów.