Produkty typu fresh-cut mogą istnieć na rynku tylko pod warunkiem, że zapewni im się niezmienność ich charakterystycznych cech (smaku, faktury, zapachu, soczystości, barwy), i to przez dłuższy czas. Jednocześnie produkty te muszą być bezpieczne dla konsumentów, gwarantując że na powierzchni owoców i warzyw nie rozwiną się szkodliwe drobnoustroje. Aby te wymagania spełnić potrzebne jest odpowiednie zaplecze naukowe, które będzie czuwać nad kluczowymi dla produkcji procesami. Potrzebna jest wiedza – jak wydłużyć życie świeżych warzyw i owoców - pokrojonych, obranych i zapakowanych- w możliwie tani i bezpieczny sposób.
Naukowcy w różnych ośrodkach badawczych testują nowe metody produkcji dla branży fresh-cut. Obserwuje się tendencję odchodzenia od chemicznych środków dezynfekujących typu chlor, na rzecz alternatywnych rozwiązań. W amerykańskich laboratoriach powstały w ten sposób mieszanki witamin i minerałów (głównie wit. C i wapnia) , które są już powszechnie stosowane. Włoskie instytuty naukowe próbuję wykorzystać mikroflorę, która współzawodniczyłaby z chorobotwórczymi mikroorganizmami, nie dopuszczając tych drugich do rozwinięcia się na powierzchni produktów. Najbardziej obiecujące są bakterie mlekowe, które dodatkowo obniżają pH. Świeżość warzyw i owoców mogą przedłużyć także olejki eteryczne otrzymywane z cytrusów oraz ziół aromatycznych (np. z oregano).
Równolegle do badań prowadzonych nad dodatkami do żywności, trwają testy opakowań i składu atmosfery ochronnej. Naukowcy sprawdzają przydatność opakowań próżniowych. Próbują sterylizować produkty za pomocą promieni UV, które we wstępnych badaniach wydają się spełniać swoją rolę. Światło ultrafioletowe zmniejsza bowiem ilość mikroorganizmów na owocach i warzywach, nie zmieniając przy tym ich koloru i konsystencji, powodując wydłużenie okresu jakości o kilka dni. Amerykańscy naukowcy badają także wykorzystanie plazmy powstałej przy zastosowaniu energii elektrycznej. Potwierdzony jest pozytywny wpływ na owoce podwyższonej temperatury.
Pomimo tego, że niektóre metody sprawdzają się w warunkach laboratoryjnych, nie mają jednak szans na zastosowanie w skali przemysłowej.
Poszukiwania najlepszej metody nadal trwają, co w szczególny sposób jeszcze motywują przypadki zachorowań konsumentów wywołane szkodliwymi mikroorganizmami. Przykładem jest zeszłoroczna epidemia spowodowana zakażeniami przez bakterie E. coli.












Dodaj komentarz
Jeżeli chcą Państwo zamieścić komentarz do tego artykułu, prosimy o wypełnienie znajdującego się po lewej formularza.
Państwa komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora. Hortpress Sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy bez konieczności podania powodu.
Prezentowane komentarze nie przedstawiają stanowiska Hortpress Sp. z o.o., a jedynie ich autorów.